sobota, 15 sierpnia 2026
Newsy

Nago. Polska marka, która postawiła na transparentność i ekologię

Nago. Polska marka, która postawiła na transparentność i ekologięfot. Rzeczpospolita Sukces

Julia Turewicz i Jasiek Stasz zbudowali markę od podstaw w trzy miesiące. Nago szyje w Polsce, w limitowanych seriach, z certyfikowanych materiałów i nie ukrywa nic przed klientem.

Markę Nago założyli Julia Turewicz i Jasiek Stasz, którzy od lat byli związani z polskim rynkiem mody. W pewnym momencie uznali, że chcą zrobić coś dobrego dla siebie i dla planety, i tak narodził się pomysł na w pełni transparentną markę.

Tempo startu było imponujące. Zamawianie materiałów zaczęli wiosną, wakacje były czasem przygotowań, a ruszyli w październiku. Całe uruchomienie marki zajęło im niewiele ponad trzy miesiące.

Nago to przede wszystkim moda zrównoważona. Wszystkie ubrania są przyjazne środowisku i szyte w Polsce w limitowanych minikolekcjach. Taki model ogranicza nadprodukcję odzieży, która jest jednym z największych problemów branży.

Marka korzysta wyłącznie z certyfikowanych materiałów wysokiej jakości. W składach pojawiają się między innymi TENCEL, Cupro czy organiczna bawełna, czyli surowce o mniejszym wpływie na środowisko.

Filozofia Nago opiera się na gwarancji odpowiedzialności. Marka stawia na transparentność, czyli jawne pokazywanie, skąd pochodzą materiały i jak powstają ubrania. To rzadkość w branży, która często ukrywa swoją produkcję.

Nago zostało docenione w branży dizajnu. W 2019 roku jako pierwsza polska marka modowa otrzymało wyróżnienie Must Have, przyznawane corocznie przez Lodz Design Festival.

Nazwa marki nie jest przypadkowa. Nago, czyli bez niczego do ukrycia, idealnie pasuje do filozofii transparentności, na której zbudowano cały brand.

Dlaczego transparentność stała się walutą w modzie

Przez dekady branża odzieżowa ukrywała produkcję, bo miała co ukrywać: szwalnie w Azji, głodowe stawki i ogromny ślad środowiskowy. Katastrofy takie jak zawalenie fabryki Rana Plaza w 2013 roku uświadomiły klientom, że za ceną koszulki stoi czyjaś praca. Marki pokroju Nago odwróciły logikę — jawność produkcji przestała być ryzykiem, a stała się argumentem sprzedażowym.

Model limitowanych minikolekcji to odpowiedź na największy grzech branży: nadprodukcję. Przemysł odzieżowy produkuje rocznie miliardy sztuk ubrań, z których ogromna część ląduje w spalarniach i na wysypiskach, nigdy nie znalazłszy kupca. Szycie małych partii w Polsce kosztuje więcej na sztuce, ale eliminuje góry niesprzedanego towaru — i skraca łańcuch dostaw z tysięcy kilometrów do kilkudziesięciu.

Dla klientki praktyczna lekcja z filozofii Nago mieści się w trzech pytaniach przed zakupem: z czego to jest uszyte, gdzie powstało i ile razy to założę. Odpowiedzi na dwa pierwsze pytania uczciwa marka podaje sama — a trzecie pytanie chroni przed zakupami, których żałuje się po tygodniu. Świadoma moda to nie wyrzeczenie, tylko lepszy stosunek jakości do ceny w dłuższym okresie.

Marka stała się jednym z symboli zmiany w polskiej modzie w stronę bardziej świadomej produkcji. Nago pokazuje, że da się łączyć estetykę z odpowiedzialnością za środowisko, bez chowania się za pustymi hasłami.

Komentarze (5)

  • E
    ekoMariola2 dni temu

    trzy miesiace od zera do wlasnej marki? albo geniusze albo dobry PR. ciekawe czy ten szyte w Polsce sie utrzyma cenowo

  • K
    kasia_w5 godz.

    Julia i Jasiek robia super robote, w koncu ktos nie ukrywa skladu materialow. kupilam bluze, jakosc faktycznie czuc

  • S
    sceptyk88wczoraj

    transparentnosc transparentnoscia ale pokazcie ceny. limitowane serie made in poland = od razu wiadomo ze nietanio

  • M
    modaPL8 godz.

    wreszcie polska marka co nie udaje zachodu. trzymam kciuki za Nago, oby nie sprzedali sie korpo za rok

  • A
    ania.style3 dni temu

    ekologia w modzie to teraz modne haslo na metce. zobaczymy czy za tym ida realne certyfikaty czy tylko gadanie

Dodaj komentarz